Alex Marwood "Najmroczniejszy sekret" - recenzja książki


Dziś recenzja książki tym, razem będzie to thriller. Przypomina mi on jednak do bólu nagłośnioną na całą Europę, a może i Świat sytuację, która naprawdę miała miejsce. Ta książka to Najmroczniejszy sekret, autorstwa Alex Marwood.

Ksiażka rozpoczyna się od zaginięcia małej Coco, która w tajemniczych okolicznościach znika w środku nocy. Cofając się kilka dni wstecz dowiadujemy się, że ojciec Coco, skupiony na sobie deweloper Sean Jackson chce hucznie świętować swoje 50 urodziny. Do nadmorskiego domu, który ma wkrótce wystawić na sprzedaż zaprasza żonę, malutkie córeczki oraz grono przyjaciół. W jego rodzinie nie dzieje się jednak najlepiej, zapomina o wizycie starszych córek, jego małżeństwo jest na skraju rozpadu, a przyjaciele z kochanką na czele nietolerują jego żony. Weekend kończy się tragicznie.
Kilkanaście lat później, po śmierci Seana na pogrzebie spotykają się niemal te same osoby, które były obecne w trakcie feralnego weekendu. Bliźniaczka Coco, Ruby oraz jej starsza siostra Mila, nie mogąc pozbyć się wrażenia, że nie znają całej prawdy o tamtych dniach, próbują rozwikłać tajemnice.



 
Na początku Najmroczniejszy Sekret nie wciągnął mnie jakoś szczególnie, z resztą przyznam szczerze że i tak nie mam tyle czasu by czytać ponad 400 stron jednym tchem. Ale do rzeczy. W miarę rozwoju fabuły co raz trudniej było mi tą książkę odkładać. Fabuła była interesująca, dzięki wymieszaniu retrospekcji z teraźniejszymi zdarzeniami ciągle pojawiały się ciekawe nowe szczegóły, co zachęcało do dalszego czytania. Moje jedyne zarzuty, to początkowe nagromadzenie bohaterów których trudno było spamiętać oraz fakt, że gdyby książka była nieco krótsza pewnie byłaby bardziej spójna i przejrzysta. Zdziwiło mnie więc, że w internetowych opiniach znalazłam wiele niepochlebnych słów na temat kreacji bohaterów. Recenzentom nierealistyczne wydało się takie zbiorowisko osób egoistycznych i skupionych na sobie. Cóż, ja nie ma problemu uwierzyć że są ludzie z nadmiarem pieniędzy którzy stawiają swój komfort nad dobro innych i że uważają się za stojących ponad prawem. A w ramach powiedzenia, że ciągnie swój do swego to raczej prawdopodone że Ci ludzie będą trzymać się ze sobą. Do pewnego momentu. Tak więc w opozycji do internetowych opini, moim zdaniem jeśli lubicie ten gatunek książek to po Najmroczniejszy Sekret warto sięgnąć.



No dobrze, ale jaką sytuację przypomina mi fabuła tej książki? Być może słyszeliście o zaginięciu Madeleine McCann. Madeleine podobno zniknęła wieczorem z pokoju apartamentu w trakcie rodzinnych wakacji. Miała cztery lata, a w pokoju znajdowało się też jej młodsze rodzeństwo. Byli bez opieki, podobno co jakiś czas zaglądał do nich ktoś z dorosłych. W książce mamy niemal identyczną sytuację. Madeleine zaginęła w 2007 roku i chociaż ilekroć ta sprawa pojawiała się w mediach wszystkie te okoliczności wydawały mi się dziwne to nie interesowałam się sprawą do momentu powstania serialu na Netflixie. Szukając informacji o tym czy warto w ogóle ten serial obejrzeć trafiłam na serię dokumentów na YouTubie, które zdaniem recenzentów miały być bardziej wiarygodne niż serial. Wiadomo, YouTube to YouTube ale były tam wywiady z psychologiem, analiza zachowania i wypowiedzi rodziców i powiem Wam (starając się nie robić spojlerów), że wiele elementów odkrytych w tamtych reportażach pojawiło się również w książce, mimo, że ta fikcyjna fabuła była jeszcze nieco bardziej pokręcona. Bogaci wpływowi ludzie, lekarze, brak odpowiedzialności w opiece nad dziećmi to tylko te elementy porównawcze które mogę Wam zdradzić bez psucia fabuły książki. Moje zdanie jest jednak takie, że bardzo prawdopodobne iż Madeleine spotkał ten sam los co Coco.

Dajcie znać czy lubicie czytać thrillery i czy mieliście już okazję sięgnąć po książki tej autorki.

14 comments:

  1. Lubię thrillery, więc mogłaby to być propozycja dla mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To dość ciekawa książka więc jak najbardziej polecam :)

      Delete
  2. Faktycznie to była głośna sprawa i szokujące wnioski... Z ciekawością przeczytam tę książkę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, a niektóre teorie przyprawiają mnie o ciarki. Całej prawdy pewnie się nigdy nie dowiemy

      Delete
  3. Z poczatku stwierdziłam ze to chyba nie jest książka dla mnie bo nie przepadam za thrillerami ale temat Madeline mnie interesował wiec myśle ze książka by mi sie spodobała :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Książka to oczywiście taka trochę "wariacja na temat" ale dla mnie była jak najbardziej interesująca ;)

      Delete
  4. Historia Madeleine nadal wywowłuje u mnie ciarki...Ech, powiem Ci, że zaciekawiłaś mnie tą recenzją głównie przez mnóstwo niedopowiedzeń i wątków które pojawiają się u mnie w głowie gdy myślę o wspomnianej dziewczynce:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, tam jest wiele niedopowiedzeń ale tak myślę że prawdy nigdy się nie dowiemy

      Delete
  5. Zaciekawilaś mnie bardzo swoją recenzją. Bardzo lubię thrillery, więc ta propozycja wydaję się być świetna na długie, jesienne wieczory :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja częściej sięgam po klasyczne kryminały ale ten thriller naprawdę mnie wciągnął więc polecam :)

      Delete
  6. Też od razu pomyślałam o Madeleine. Smutna sprawa. Akurat po thrillery jakoś rzadko sięgam, chociaż nawet lubię.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też nieczęsto czytam thrillery, dużo częściej klasyczne kryminały ;)

      Delete
  7. Bardzo zainteresowałaś mnie tą książką i materiałami na temat tej historii, która wydarzyła się naprawdę. Muszę się zagłębić w temat! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. temat jest wciągający, chociaż od niektórych teorii włos się jeży na głowie... ;)

      Delete

Copyright © 2014 Convalie , Blogger