Książki i filmy w Świątecznym nastroju


Czas Świąt to dla mnie czas radości, małych przyjemności, wesołych spotkań w miłym gronie. Cała ta atmosfera dająca nadzieję, gdy za oknem ciemno, zimno i ponuro jest dla mnie bardzo ważna. A jej nieodzownym elementem są dla mnie lektury oraz filmy o tematyce związanej z Bożym Narodzeniem.

Część z przedstawionych przeze mnie propozycji jest zapewne dobrze znana szerszej publiczności, znalazłam jednak kilka bardziej niszowych pozycji, które przez to wydają mi się tym bardziej wyjątkowe.


W okresie przedświątecznym królują głównie powieści obyczajowe o związanej z Bożym Narodzeniem. Chociaż po takie tytuły sięgam z chęcią, to w Święta, tak jak i przez cały rok w mojej biblioteczce przeważają kryminały.

Boże Narodzenie Herkulesa Poirot / Morderstwo w Boże Narodzenie, Agatha Christie

 

Źródło zdjęcia: empik.com

"Boże Narodzenie Herkulesa Poirot" to oczywiście tytuł kryminału Agathy Christie.
Słynny detektyw Herkules Poirot nawet w Święta nie może liczyć na odpoczynek od kolejnego morderstwa i śledztwa.  Na Bożonarodzeniowym zjeździe rodzinnym zaplanowanym przez starego Simeona Lee mają po latach spotkać się wszystkie jego żyjące dzieci, pojawia się nawet jego jedyna wnuczka. Między członkami rodu jest jednak wiele niesnasek i w Wigilię jedno z nich pada ofiarą morderstwa. Na szczęście Poirot jest w okolicy i może wziąć sprawy we własne ręce.
"Morderstwo w Boże Narodzenie" występuje chronologicznie po "Tragedii w Trzech Aktach" o której pisałam w poście o książkach, które czytałam jesienią.


Historia ta została również zobrazowana pod tym samym tytułem jako jeden z odcinków serialu o słynnym wąsatym detektywie (do obejrzenia np. na CDA).


Zamieć Śnieżna i Woń Migdałów, Camilla Lackberg


Źródło zdjęcia: empik.com

Krótką nowelę Camilli Lackberg ze znanym z Sagi o Fjallbace Martinem Molinem można przeczytać za jednym zamachem. Czytało mi się ją tak dobrze jak wszystkie książki tej autorki (której jestem fanką), z tym że nie trzeba było czekać aż tak długo na rozwiązanie sprawy. Ta książka jest dowodem na to że nie zawsze trzeba pisać 500 stron by stworzyć coś ciekaweg. Pod wieloma względami "Zamieć Śnieżna i Woń Migdałów" przypominała mi kryminały Agathy Christie co jest oczywiście wielkim komplementem. Tak jak często u Chrisite, głównymi podejrzanymi w sprawie zbrodni jest tu najbliższa rodzina zmarłego. W dodatku wszyscy oni (wraz z Martinem Molinem, na którym w całości spoczywa odpowiedzialność za śledztwo) znajdują się na odciętej od świata wyspie. W zasadzie historia ta może wydawać się bardzo podobna do powyższego "Morderstwa w Boże Narodzenie", rozwiązanie jest jednak z goła inne, więc spokojnie można sięgnąć po obie.
Klimat tej noweli bardzo przypadł mi do gustu i ogromnie żałuję, że sama nie czytałam jej w okresie Świąt.


Krew na Śniegu, Jo Nesbo


Źródło zdjęcia: empik.com


Długo biłam się z myślami, czy "Krew na śniegu" w tym zestawieniu powinna się znaleźć. Opowieść nie jest ani wesoła, ani świąteczno-nastrojowa. Jest ponura, krwawa i fatalistyczna. Ale rozgrywa się w okresie Świątecznym. Głównym bohaterem jest samotnik, płatny morderca, którego najnowsze zlecenie polega na tym, że ma zabić kobietę w której się zakochał. Czy taka historia może mieć szczęśliwe zakończenie? Musicie się przekonać sami.

Żeby nie było, że jestem jakąś krwawą maniaczką, polecam również inne typy powieści.

Stokrotki na Śniegu, Richard Paul Evans

 

Źródło zdjęcia: empik.com

 

Richard Paul Evans to autor znany z powieści świątecznych. Szczerze przyznam, że nie czytałam większości jego utworów, ale w te święta mam zamiar sięgnąć po jeden z nich. "Stokrotki na Śniegu" wpadły w moje ręce przypadkowo w zeszłym roku i szczerze mówiąc nie spodziewałam się po tej książce wiele. Na szczęście miło się rozczarowałam. Dla mnie ta książka jest nowoczesną wersją "Opowieści Wigilijnej". Może przez to być uważana za nieco banalną, ale mi bardzo się podobała.


Poszła na całość, Meg Cabot



Źródło zdjęcia: empik.com

Zdradzę Wam tajemnicę. Jak ktoś śledzi moje literaturowe posty to pewnie wie, że najczęściej sięgam po kryminały i to właśnie jest mój ulubiony gatunek. Ale czasem ogarnia mnie taki nastrój, nie wiem czemu, że potrzebuję czegoś zupełnie innego, lekkiego, nieskłaniającego do refleksji, a co mamy mniej refleksyjnego, bardziej wybujałego od romansu? Jest to dla mnie taka trochę odmóżdżająca rozrywka, najbardziej z resztą lubię romanse historyczne, bo ta nieprawdopodobność sytuacji, te wszystkie kwieciste opisy są najłatwiejsze do przełknięcia. Zastanawiałam się z resztą czy zrobić zestawienie moich ulubionych, ale trochę się wstydzę mimo wszystko...
"Poszła na całość" to jednak nowoczesny romans, a właściwie romans akcji z elementami kryminału (więc w sam raz dla mnie) pióra autorki znanej przede wszystkim z "Pamiętnika księżniczki". Akcja dzieje się w środku zimowej głuszy, a mimo to robi się gorąco i to nie tylko dlatego, że helikopter stanął w ogniu. Książka jest napisana bardzo lekko, niezwykle szybko się ją czyta. Na pewno nie jest to pozycja dla tych, którzy zawsze czytają ambitne książki, ale jeśli czasem lubicie mieć odskocznię i poczytać głupoty to polecam.


W Świątecznym czasie równie często co po książki sięgam również po filmy.

Ja Cię Kocham, a Ty Śpisz

While you were sleeping poster
Źródło zdjęcia: imdb.com

To mój absolutny Świąteczny hit. Od kilku lat sięgam po ten film w każde Boże Narodzenie. Fabuła zawiera w sobie pewne elementy motywu Kopciuszka, a obraz jest dość charakterystyczny dla komedii romantycznych lat 90. Zwłaszcza, że główną rolę gra Sanda Bullock. Dla mnie ten film to idealne połączenie nostalgii i humoru. W przeciwieństwie do cukierkowych świątecznych produkcji przypomina nam, że nie każdy może liczyć na ciepłe Święta w gronie rodzinnym, ale też oczywiście jak na komedię romantyczną przystało kończy się happy endem.

Holiday

Źródło zdjęcia: imdb.com


Pamiętam, że był to jeden z pierwszych "dorosłych" filmów, który widziałam w kinie i od tamtej pory wracam do niego regularnie. Jest to właściwie typowa świąteczna komedia romantyczna. Brytyjka Iris oraz amerykanka Amanda rozczarowane swoim życiem uczuciowym i perspektywą samotnych Świąt w domu postanawiają spróbować czegoś nowego i zamienić się miejscami. Czy uda im się odmienić swoje życie? Oczywiście, że tak, w końcu to świąteczna komedia romantyczna.

The Christmas Candle

Źródło zdjęcia: imdb.com

"The Christmas Candle" to raczej mało znany film, a szkoda, bo jest na prawdę świąteczno nastrojowy i zawiera ważne przesłanie. Akcja rozgrywa się w małym miasteczku, w którym od wieków wytwórca świec obdarowywany jest przez anioła świecą, która następnie trafia w ręce osoby w potrzebie i spełnia jej życzenie. Kiedy parafię obejmuje nowy pastor trudno mu uwierzyć w działanie cudownej świecy i bierze sprawy w swoje ręce.
Chociaż z początku film zdawał mi się bardzo religijny (a sama religijna nie jestem) to jednak jego przesłanie jest bardzo uniwersalne. Postawa siedzenia z założonymi rękami i czekania na cud jest moim zdaniem beznadziejna, a wiele osób w dzisiejszych czasach nadal taką właśnie postawę przyjmuje. Dlatego, tak jak to pokazano w filmie, trzeba brać sprawy w swoje ręce by osiągnąć wymarzony cel, a także pomagać w tym innym. Ważne jest jednak by przy tym zachować nadzieję i patrzeć na świat z otwartością.
Jeśli chcecie sobie zrobić odskocznie od prostych komedii romantycznych albo świątecznych filmów dla dzieci (chociaż The Christmas Candle to jak najbardziej propozycja dla całej rodziny) to polecam ten film.

Świąteczne odcinki seriali

Co roku przed Świętami powtarzam sobie kilka odcinków Świątecznych moich ulubionych seriali. Jednak zdecydowanym hitem, który pojawia się co roku w pewnym momencie świątecznych przygotowań jest odcinek Miodowych Lat ze "słynną" Pieśnią Strudzonego Renifera. Znacie tą absurdalnie śmieszną piosenkę? W dzieciństwie bardzo lubiłam ten serial, ale ten odcinek przyprawia mnie o salwy śmiechu za każdym razem.


Wszystkim Wam życzę zdrowych i radosnych Świąt w miłej atmosferze. Odpoczynku, pysznego jedzenia i dużo pozytywnej energii.



Zwykle staram się wstawiać posty dwa razy w tygodniu ale Święta spędzam zwykle z daleka od komputera, telefonu i internetu dlatego w przyszłym tygodniu pojawi się tylko jeden post, ostatni w tym roku.


Źródło zdjęcia tytułowego: kaboompics.com

10 comments:

  1. Zaciekawiła mnie " Zamieć Śnieżna i Woń Migdałów" :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Kryminały i smutna fabuła to nie moja bajka, dlatego chyba nie sięgnęłabym po żadną z tych książek, zwłaszcza w święta, pomimo tego, że są z nimi związane. Holiday natomiast uwielbiam! To jeden z moich ulubionych świątecznych filmów :)
    nicolestraveljournal - moda, podróże i lifestyle

    ReplyDelete
  3. Czytałam książki Nesbo i Lackberg ;) Ale wolę słynne serie niż te dwie książki :P

    ReplyDelete
  4. Pięknych Świąt Ci życzę :)

    ReplyDelete
  5. książki Camili uwielbiam! Pamiętam jak polecono mi je w liceum Uwielbiam

    ReplyDelete
  6. ja wielbię kryminały moje ukochane książki z dreszczem:)

    ReplyDelete
  7. Lubię Camillę Lackberg, ale nie czytałam jeszcze tej książki :) Chętnie się z nią zapoznam. Ja mam zamiar przeczytać "Światło" - Jay Asher.
    Wesołych Świąt!

    ReplyDelete
  8. Oprócz pierwszej książki resztę mam ochotę przeczytać :) Holiday oglądałam :)

    ReplyDelete
  9. ,,Holiday" uwielbiam! ,,Krew na śniegu" czytałam, ale bez szału.

    ReplyDelete

Copyright © 2014 Convalie , Blogger