Mój tydzień w Portugalii - część I - Porto i Dolina Douro


Cześć! Dzisiejszy post będzie o tematyce nieco innej niż zwykle, a mianowicie napiszę Wam kilka słów o mojej niedawnej podróży do Portugalii. Najpierw na tapetę wezmę miasto Porto oraz jego okolice, w tym piękną Dolinę Duoro, natomiast w kolejnych postach planuję napisać też o Lizbonie i jej okolicach. 
Do Portugalii z Polski można dostać się tanimi liniami lotniczymi, mój lot z Krakowa do Porto trwał trochę ponad trzy i pół godziny. Na miejscu wynajęłyśmy mieszkanie z AirBnb, nie w ścisłym centrum, ale w znajdującej się po drugiej stronie rzeki Vila Nova de Gaia (która de facto nie jest częścią Porto). Była to okolica zamieszkała głównie przez "tubylców" ale dzięki temu miałyśmy blisko do supermarketu oraz do piekarni/cukierni z przepysznymi ciastkami (ale o tym za chwilę).

Vila Nova de Gaia

Porto kojarzy się oczywiście głównie z alkoholem o tej samej nazwie i to właśnie w Vila Nova de Gaia, nad brzegiem Duoro znajdują się liczne piwnice w których Porto leżakuje. Do winnic można udać się na zwiedzanie połączone z degustacją, nam niestety trochę brakło na to czasu, degustacji dokonałyśmy we własnym zakresie. Pojechałyśmy natomiast pociągiem wzdłuż Doliny Douro, czyli w miejsce w którym usytuowane są winnice. Można tam pojechać na zorganizowaną wycieczkę, lub wynająć samochód, my jednak wybrałyśmy wariant ekonomiczny - podróż pociągiem. Widoczne po drodze winnice, wraz z leniwie wijącą się rzeką były wprost wspaniałe.

Dolina Duoro



Zatrzymałyśmy się w miasteczku Pinhao, w którym mieści się uroczy mały dworzec zdobionymi typowymi portugalskimi płytkami azulejos, ułożonymi tak by przedstawiać scenki związane z doliną oraz porto. A następnie udałyśmy się do miasta Regua, w którym mieści się Muzeum Duoro oraz malownicze trzy mosty.

Azulejos w Pinhao 
Mosty w Regua


Winnice w pobliżu Regua

Przechodząc jednak do samego Porto, to zwiedzanie zaczęłyśmy od słynnego dwupoziomowego mostu  Ponte Dom Luís I, zbudowanego w XIX w. przez Grupę Gustave Eiffel (tak ten Eiffel od wieży). Widok z mostu (jak i widok z brzegów na sam most) jest bardzo malowniczy, chociaż nie polecam spaceru górną kondygnacją osobom z lękiem wysokości.

Ponte Dom Luís I


Innym symbolem Porto są z pewnością azulejos, które znajdziecie na oraz wewnątrz wielu budynków. My miałyśmy okazję zobaczyć Katedrę Se, Kościół św. Ildefonsa, Kościół Karmelitów, Kaplicę Dusz oraz dworzec Sao Bento.

Dworzec Sao Bento

Kaplica Dusz

Kościół św. Ildefonsa


Centrum miasta jest bardzo malownicze, jednak spacerując po Porto nie można oprzeć się wrażeniu, że jest ono dość zaniedbane. Niektóre kamieniczki mają wybite okna, pozawalane dachy, elewacje które wyglądają jakby od 100 lat nie były remontowane i sprawiły że było mi trochę szkoda, że to wszystko tak niszczeje. Udało nam się dowiedzieć, że większość z nich ma prywatnych właścicieli i że i tak w ostatnich latach zaczęło się w Porto więcej remontów. Patrząc jednak na miasto z góry nie jest to aż tak widoczne, a najlepszym punktem widokowym jest górująca nad starą częścią miasta wieża przy kościele Kleryków o wysokości ponad 75 m.

Widok z wierzy kościoła Kleryków


Jeśli tak jak ja jest się fanem Harry'ego Pottera będąc w Poro trzeba również odwiedzić Księgarnię Lello, która podobno była podstawą inspiracji J.K. Rowling odnośnie niektórych miejsc w Hogwarcie, w tym magicznych, ruchomych schodów! Niestety podobno zawsze są tam tłumy, więc chwilami ciężko jest się wczuć w magiczną atmosferę.

Wnętrze księgarni Lello


Oprócz trunków alkoholowych Portugalia (o czym wcześniej nie wiedziałam) słynie z wyrobów cukierniczych, zwłaszcza tych z typową dla nich masą jajeczną. Najsłynniejsze ciastka pochodzą z lizbońskiej dzielnicy Belem, ale również w Porto nie brakowało cukierni, z których chętnie korzystali także sami mieszkańcy. Chociaż za wiele polskich ciast dałabym się pokroić to muszę przyznać że francuskie i półfrancuskie ciastka smakują o wiele lepiej niż to co można w tej kategorii spotkać u nas. I to właśnie tych ciastek po powrocie brak mi najbardziej.

Dajcie znać czy taka tematyka w ogóle Was interesuje, bo nie jest to pokrewny temat do tego o czym zwykle piszę. Mieliście okazję odwiedzić Portugalię?

20 comments:

  1. Wow, przepiękna fotorelacja! Jak najbardziej czekam na więcej :)
    Portugalii nie miałam okazji odwiedzić, aczkolwiek jest na mojej podróżniczej liście :)
    Pozdrawiam serdecznie, dołączam do grona czytelników
    Aleksandra

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam, warto jest mieć ten kierunek na uwadze :)

      Delete
  2. Ojejku przepiękne zdjęcia, z chęcią bym tam pojechała :D
    Unpredictabble - klik

    ReplyDelete
  3. Zazdroszczę Tobie tej wyprawy, po zdjęciach stwierdzam, że Porto ma swój niesamowity, przepiękny klimat i muszę tam w niedalekiej przyszłości zawitać. Oczarował mnie dworzec kolejowy, gdyby wszędzie takie były o wiele przyjemniej czekałoby się na spóźniony pociąg. :)

    Pozdrawiam
    Zuzanna

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och tak, dworzec jest przepiękny, aż szkoda było wychodzić :D niestety inne w Portugalii były bardziej zaniedbane ale ogólnie kolej działała bardzo sprawnie, akurat nie trafiłyśmy na takie opóźnienia jakie się u nas czasem zdarzają ;)

      Delete
  4. Nigdy nie byłam w Portugalii, ale widzę, że jest się czym zachwycać :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest :) Ja nie słyszałam wcześniej wiele o Porto a naprawdę jest warte odwiedzenia ;)

      Delete
  5. Replies
    1. Naprawdę malownicza okolica, ja w sumie nie spodziewałam się że będzie tak ładnie, bo nie jest to aż tak popularny kierunek :)

      Delete
  6. O rany, ale mi narobiłaś ochoty na Portugalie! Jeszcze tam nie byłam, czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na prawdę malowniczy kraj, ludzie bardzo sympatyczni ja byłam bardzo zadowolona że wybrałyśmy ten kierunek :)

      Delete
    2. Ja wczoraj cały wieczór przeglądałam przez Ciebie loty i miejscówki w Portugali:)

      Delete
    3. Haha :D To trzymam kciuki, żeby udało Ci się tam kiedyś wybrać :)

      Delete
  7. Portugalia jest przepiękna i robi wrażenie. Chciałabym tam pojechać na dłużej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam, świetne miejsce i na zwiedzanie i na odpoczynek :)

      Delete
  8. Azulejos wyglądają przepięknie i ta księgarnia jaka klimatyczna :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Księgarnia była ekstra, a dopiero jaki musiał tam być klimat zanim stała się sławna z tabunem turystów :D

      Delete
  9. ojaaaa nigdy nie byłam w Portugalii! i teaz chcę, chcę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam, naprawdę świetne miejsce na tygodniowy wypad :)

      Delete

Copyright © 2014 Convalie , Blogger