Showing posts with label Recenzje. Show all posts
Showing posts with label Recenzje. Show all posts
Recenzja odżywki Hello Ecco

Recenzja odżywki Hello Ecco


W dzisiejszej recenzji opowiem wam o odżywce z olejkiem z jagód acai marki Hello Nature, którą wygrałam w Instagramowym rozdaniu u @nature_is_not_nonsense. Jest to pierwszy kosmetyk tej marki, z którym miałam do czynienia, szczerze mówić nigdy wcześniej o tych kosmetykach nie słyszałam, więc była to doskonała okazja do testów.
Masło do ciała Pomarańcza z Biolove

Masło do ciała Pomarańcza z Biolove


Mimo, że kosmetyki testuje nałogowo już od dawna to ciągle w moim podejściu do nich coś się zmienia. Przez ostatni rok, jak nigdy wcześniej zaczęłam zwracać uwagę na ich zapach. Przedtem była to sprawa całkiem drugorzędna (chyba, że chodzi o olej z pestek malin, którego zapach jest dla mnie nie do zniesienia),  teraz jednak uważam, że piękny zapach nadaje danemu kosmetykowi dodatkowy wymiar, karmiący nie tylko ciało ale i zmysły. I tym pseudo poetyckim wstępem zapraszam Was na recenzję kosmetyku o jednym z moich ulubionych zapachów. Chodzi o Masło do ciała Pomarańcza z Biolove.

Szampon w kostce mandarynka i bazylia z Alverde - recenzja

Szampon w kostce mandarynka i bazylia z Alverde - recenzja


Szampon w kostce to kosmetyk, o którym głośno zrobiło się dopiero niedawno. W Polsce dostępny jeszcze zwłaszcza w asortymencie manufaktur z naturalnymi kosmetykami, natomiast u naszych zachodnich i południowych sąsiadów szampony w kostce marki Alverde dostępne są w sieci drogerii DM. I właśnie stamtąd pochodzi szampon mandarynka i bazylia, który zdecydowałam się wypróbować.
Żel do mycia twarzy Aloesove - recenzja

Żel do mycia twarzy Aloesove - recenzja


Przedmiotem dzisiejszej recenzji będzie żel do mycia twarzy Aloesove. Miałam już okazję używać obu żeli siostrzanych marek: Sylveco i Duetus i jeśli jesteście ciekawe jak w porównaniu do nich wypadł ten, to zapraszam do czytania.
Masło kawowe pod oczy La-Le - recenzja

Masło kawowe pod oczy La-Le - recenzja


W dzisiejszym poście chciałabym Wam opowiedzieć o kosmetyku, który znalazła się na mojej półce dzięki wiosennym Ekotykom. Jest to równocześnie pierwszy (ale nie ostatni) produkt marki La-Le, który miałam okazję używać. Jeśli masło kawowe pod oczy wzbudza Wasze zainteresowanie to zapraszam do lektury posta.

Neutrea UV Protector SPF 50+ oraz Dr G Green Mild Up Sun SPF 50+ - czyli moje tegoroczne kremy z filtrem do twarzy

Neutrea UV Protector SPF 50+ oraz Dr G Green Mild Up Sun SPF 50+ - czyli moje tegoroczne kremy z filtrem do twarzy


Ostatnio byłam mniej aktywna w blogosferze - wszystko z powodu urlopu i innych okołowyjazdowych załatwień. Co nie znaczy, że całkiem o blogu i o Was zapomniałam, mój wyjazd to była idealna okazja żeby intensywnie przetestować kremy z filtrem do twarzy i dziś właśnie przychodzę do Was z wynikami tych testów.
Dezodorant Bergamota z Senkary - recenzja

Dezodorant Bergamota z Senkary - recenzja


Lato za pasem, ale pogoda zmieniła się w ostatnich dniach i temperatury (przynajmniej u mnie) szaleją. Na taką pogodę z pewnością przyda się dobry dezodorant. Czy odnalazłam swojego pewniaka w Bergamocie z Senkary? Sami zobaczcie.

Szminki Felicea nr 23 i 25 - krótka recenzja

Szminki Felicea nr 23 i 25 - krótka recenzja


Dziś mam dla Was krótką recenzję szminek Felicea. W marcu, przy okazji promocji na Dzień Kobiet skusiłam się na dwie ich piękne szminki, nr 23 różowy kwarc i nr 25 koral. Dzięki wspomnianej już promocji szminki dostałam razem z pasującymi konturówkami.



Informacje od producenta:

Szukasz bezglutenowej szminki do ust, która długo pozostanie na ustach, a ponadto będzie je chronić i odżywiać? Wybierz naturalną szminkę Felicea, która jest przyjemna w aplikacji, a ponadto zapewnia ustom  intensywne nawilżenie.

Receptura bezglutenowej szminki zawiera wyselekcjonowane składniki naturalne, które poza wyjątkowym kolorem, zapewniają ustom również pielęgnację. Olej z nasion rącznika pospolitego wspólnie z pochodzącym z oliwy z oliwek skwalanem odżywiają, regenerują i wygładzają. Olejek jojoba zmiękcza naskórek i regeneruje warstwę lipidową. Natomiast Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) zawarte w olejach roślinnych regenerują oraz tworzą barierę ochronną, która poprzez zapobieganie utracie wody, hamuje procesy starzenia skóry. Wosk Candelilla i wosk pszczeli pielęgnują, regenerują, odżywiają, wygładzają i natłuszczają. Witamina E koi i regeneruje oraz minimalizuje procesy starzenia skóry. Mineralna Mika nadaje delikatny pomadkom perłowy połysk. Ten naturalny Kosmetyk nie zawiera glutenu i parabenów oraz nie jest testowany na zwierzętach.
 
SKŁAD: Ricinus Communis Seed Oil - Olej z nasion rącznika pospolitego (olej rycynowy, Hydrogenated Coco Glycerides - Uwodorniona mieszanina monoglicerydów oleju kokosowego, Squalane - Skwalan z oliwy z oliwek, Cera Alba - Wosk pszczeli, Candelilla Cera - Wosk candelilla,Copernicia Cerifera Cera - Wosk carnauba, Simondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - Olej jojoba, Hydrogenated Vegetable Oil - Uwodorniony olej roślinny, Mica - Mika, Tocopheryl Acetate - Witamina E, Citrus Grandis Peel Oil - Olejek ze skórki grejpfruta, C.I. 77891 - Biały mineralny pigment (21, 22, 23, 24, 25, 26), C.I. 15850 - Czerwony pigment (21, 22, 23, 24, 25), C.I. 77491 - Czerwony mineralny pigment (22, 24, 25, 26), C.I. 77492 - Żółty mineralny pigment (22, 24, 25, 26)                 

Moja opinia: 

Skład szminek jest na prawdę ładny i naturalny, w pierwszej chwili się zdziwiłam, że w opisie pojawia się informacja o braku glutenu, ale w sumie podobno statystyczna kobieta zjada 3,7 kg szminki w ciągu życia, więc dla niektórych to może być ważna informacja. Mimo informacji o perłowym połysku gwarantowanym przez zawartość miki, szminki nie mają drobinek, ale ich wykończenie nie jest matowe, tylko rzeczywiście połyskujące.
Formuła szminek jest kryjąca, kremowa, nadaje się do aplikacji solo, bo nie jest wysuszająca i dobrze się rozprowadza, ja jednak zawsze wolę nałożyć pod szminki pomadkę ochronną. Konturówki są dobrze dopasowane kolorystycznie do szminek, mają odpowiednią twardość - nadają się do precyzyjnego obrysowania ust, ale nie są zbyt twarde. Pod tym względem szczególnie dobrze wypadła konturówka koralowa, ale może po prostu ten kolor był lepiej widoczny na moich ustach.
Szminki nosi się komfortowo, tak jak już pisałam nie są wysuszające. Chociaż oczywiście nie są to długotrwałe, zastygające formuły, ale mi ostatnio najbardziej zależy na utrzymaniu nawilżenia.

Od góry: nr 23 Różowy kwarc i nr 25 Koral

Przechodząc jednak do konkretnych odcieni...

#23 Różowy kwarc




Numer 23, czyli kwarcowy róż to odcień ślicznego, świeżego różu o raczej neutralnych podtonach. Kolor jest średnio intensywny, nie jest to taki cukierkowy, dający po oczach róż, więc nadaje się również do makijażu dziennego.  Według mnie bardzo pasuje do wiosennych makijaży.



#25 Koral




Numer 25, to według mnie kolor pomiędzy typowym koralem a intensywną czerwienią. Jako, że ja sama w intensywnej czerwieni nie czuję się zbyt dobrze, to uważam że wybór tego odcienia, a nie typowej czerwieni, czyli 21 jest jak najbardziej trafny. Odcień ten charakteryzuje się ciepłymi podtonami, jest raczej intensywny, ale tą intensywność można trochę budować.



Co sądzicie o tych odcieniach? Mieliście okazje stosować szminki Felicea? Mi bardzo przypadły do gustu i może kiedyś powiększę swoją kolekcję o inne kolory.
ASOA - Serum Rewitalizacja - Recenzja

ASOA - Serum Rewitalizacja - Recenzja


Serum Rewitalizacja to jeden z moich zakupów z krakowskich Ekotyków, które odbyły się w lutym. Widziałam dużo opinii o kosmetykach tej marki i postanowiłam spróbować sama.
Copyright © 2014 Convalie , Blogger