Książki, które przeczytałam w tym miesiącu
Po pierwszej połowie roku, kiedy ku mojemu ubolewaniu, po książkę udawało mi się sięgnąć tylko od wielkiego dzwonu, latem wreszcie mogłam zabrać się za nadrabianie lektur. Udało mi się również zgłębić możliwości czytnika, który kupiłam wiosną i muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona (mimo, że jest to jeden z najprostszych modeli na rynku). Książki zabrałam ze sobą także na krótki, sierpniowy urlop tak więc jest o czym pisać.




