Ulubieńcy czerwca


Ulubieńcy kosmetyczni czerwca

A więc mamy już lipiec, połowa roku za nami. U mnie był to dość intensywny czas, szczególnie ten miesiąc upłynął pod znakiem ostatnich kroków w urządzaniu mieszkania i przygotowaniach do przeprowadzki. I nie wiem jak przetrwałabym te szalone dni bez moich kosmetycznych ulubieńców.


Woda miętowa, Your Natural Side

 


Tego produktu chyba nie muszę Wam przedstawiać, jeśli śledzicie bloga to znacie go pewnie z mojej recenzji. Jest to mój największy hit na upały i mimo mojej zwykłej chęci do testowania nowości tego produktu nie zamieniam jak na razie na żaden inny. Uczucie odświeżenia i pobudzenia jakie daje jest niezastąpione! Korzystając z rad od Dziewczyn z Instagrama zaczęłam go dodatkowo przechowywać w lodówce i mam wrażenie, że zyskał dzięki temu podwójną moc.

Krem przeciwzmarszczkowy do skóry tłustej na dzień, Vianek



O tym kremie również pisałam Wam niedawno. Jak na razie przy upałach sprawdza się idealnie na mojej tłustej cerze. Nie daje tłustego wykończenia, a wręcz delikatnie matuje, a przy tym zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Mi nie potrzeba więcej.


Oczyszczająca Dziegciowa Maska, Łaźnia Agafii



Moim ostatnim pielęgnacyjnym ulubieńcem jest oczyszczająca maseczka dziegciowa z Łaźni Agafii. Zwykle lubię robić własne mieszanki maseczkowe z glinkami, hydrolatami i olejami, ale w tym miesiącu nie bardzo miałam na to czas dlatego sięgnęłam po gotowca. Dziegciowa maska bardzo pomogła mi utrzymać w ryzach moją skłonną do zapychania (zwłaszcza w czasie upałów) skórę. Maseczka ma bardzo przystępną cenę oraz wygodne, zakręcane opakowanie i bardzo przypadła mi do gustu.


Glinkowy Primer, Annabelle Minerals



Tłusta skóra w upały bez tego produktu to byłaby u mnie prawdziwa porażka. Dzięki niemu świecenie skóry było dłużej utrzymane w ryzach, był również świetną bazą przedłużającą nieco trwałość podkładu. Wszystko co potrzebujecie wiedzieć o tym produkcie pisałam z resztą w recenzji.


Szminka nr 25, Felicea



W trakcie ostatnich upałów nie miałam ochoty na mocniejsze makijaże: tylko primer, podkład, róż albo bronzer, kredka do brwi i tusz. Często rezygnowałam nawet z korektora pod oczy, ale w dni w które miałam ochotę na jakieś kolorystyczne ożywienie sięgałam po szminkę i najczęściej była to czerwona szminka z Felicea. Co tu dużo mówić, ma piękny kolor, dobry skład, ładnie się nakłada i jest bardzo komfortowa na ustach. Trwałością oczywiście nie dorówna drogeryjnym matowym pomadką, ale ostatnio zupełnie się odzwyczaiłam od ich ciężkiego wykończenia i sięgam głównie po takie lekkie formuły. Więcej na temat szminek z Felicea znajdziecie w moim poście z maja.


I to już wszyscy moi czerwcowi ulubieńcy. Lista nie jest długa, z jednej strony ze względu na upały, które nie sprzyjały ani mocnemu makijażowi ani cięższej pielęgnacji, a z drugiej na moją przeprowadzkę i fakt że większość mojej kosmetycznej kolekcji spoczywa obecnie w załadowanych pudłach. Ale niebawem to się zmieni. Dajcie znać jakie produkty były Waszymi ulubieńcami w minionym miesiącu.

16 comments:

  1. Oj tak, ta maska dziegciowa jest cudowna :)

    ReplyDelete
  2. Primer glinkowy mnie zaciekawił, pierwszy raz o nim słyszę :D

    ReplyDelete
  3. Narobilaś mi ochoty na tę dziegciową maske;) Z marki Felicea miałam póki co tylko kredke do brwi ale chcę ją lepiej poznać, czaje się właśnie na pomadkę i na błyszczyk:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam od nich tylko szminki i korektor, ale jak na razie jestem zadowolona :) Jestem ciekawa jak sprawdzi się błyszczyk ;)

      Delete
  4. Pomadka Felicea mnie zaciekawiła. Obejrzę sobie przy okazji te szminki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli szukasz nawilżającej formuły to bardzo polecam :)

      Delete
  5. Ta woda miętowa mnie zaciekawiła bardzo:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam, uczucie odświeżenia jest mega :D

      Delete
  6. Vianek się u mnie sprawdza zawsze też :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie to ich pierwszy produkt do twarzy i jestem pozytywnie zaskoczona ;)

      Delete
  7. Ja przez te upały chodziłam praktycznie bez makijażu. Mam ochotę na tą maskę dziegciową. Jak z zapachem?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapach jest taki ziołowo-glinkowy ale nie intensywny ;)

      Delete
  8. Krem Vianka mnie zainteresował. I śliczny kolor szminki. Pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli masz tłustą lub mieszaną cerę to szczerze polecam wypróbować krem :)

      Delete

Copyright © 2014 Convalie , Blogger